Dlaczego stoję po stronie syryjskiej rewolucji? - Nina Fetush
2012-08-28
Jeżeli propaganda rządowa reżimu mówi, że są podziały wśród ludzi, że rewolucja ma sekciarskie podłoże to jest to nieprawda. Jestem chrześcijanką, jestem Syryjką i jestem przeciwko temu reżimowi. Cała moja rodzina w Syrii też jest przeciwko - Nina Fetush.


Rządowe agencje prasowe w Syrii oraz zwolennicy reżimu jako jeden z głównych argumentów przeciw rewolucji podają, że opozycjoniści to sunnici, którzy chcą przejąć władzę w państwie i wprowadzić rządy religijne. Media propagandowe twierdzą, że rewolucja ma podłoże religijne i dzieli tylko naród pod względem wyznaniowym. Straszy pogromami chrześcijan i mniejszości wyznaniowych. Jednak podczas demonstracji antyreżimowej 26 sierpnia w Warszawie wśród opozycjonistów znaleźli się nie tylko sunnici. Byli tam także m.in. chrześcijanie, a wśród nich Nina Fetush z ogarniętego wojną Aleppo.


Dlaczego wspiera Pani opozycję antyrządową?


Bo my wszyscy Syryjczycy pragniemy tego samego – wolności. To jest nasze pragnienie. Od 41 lat reżim syryjski morduje ludzi, morduje dzieci i pozostaje bezkarny. Chcemy zakończyć krwawe rządy Assadów.


Rząd i jego zwolennicy mówią, że to religijna, sekciarska rewolucja niebezpieczna dla mniejszości m.in. dla chrześcijan.


Jeżeli propaganda rządowa reżimu mówi, że są podziały wśród ludzi, że rewolucja ma sekciarskie podłoże to jest to nieprawda. Jestem chrześcijanką, jestem Syryjką i jestem przeciwko temu reżimowi. Cała moja rodzina w Syrii też jest przeciwko.


Nie boi się Pani tutaj protestować?


Ja tutaj w Polsce nie mam czego się obawiać, bo żyję w wolnym demokratycznym Państwie, natomiast moja rodzina w Syrii cierpi, ponieważ stanęła przeciwko temu reżimowi.


Rozmowa przeprowadzona podczas demonstracji antyreżimowej w Warszawie 26 sierpnia 2012 r.
Autor: Marta Górska. WiosnaLudow.pl



Strona główna