Polska wzorem dla Tunezji? - Opinie imigrantów z Tunezji o Polsce i Polakach
2013-04-12
Jaki obraz Polski mają Tunezyjczycy? Co chcieliby zmienić w swoim kraju dzięki doświadczeniom nabywanym tutaj? - Agnieszka Szymczak rozmawiała z imigrantami z Tunezji i jak się okazało wiele rzeczy zaskoczyło i ją i naszą redakcję.


Co Tunezyjczycy  chcieliby zmienić w swoim kraju w okresie transformacji,  jak  polepszyć sytuację ekonomiczną kraju, czuć się bezpiecznie i jednocześnie mieć pełną swobodę? Od czego zacząć?   Takie zmiany nie dzieją się z dnia na dzień. To wymaga dużo czasu, pracy i cierpliwości. Polacy mają najtrudniejszy  okres transformacji za sobą i mogą podzielić się swoimi doświadczeniami. Zapytałam kilkoro imigrantów z Tunezji, którzy od kilku lat mieszkają w Polsce, co im się podoba w Polsce, a czego brakuje w Tunezji. Zaczynając od spraw politycznych przez służbę zdrowia, bezpieczeństwo, pracę, edukację aż po rozrywkę.


Borhen Chair


Po wydarzeniach z ostatnich 2 lat Tunezja potrzebuje czasu. Zmiany nie przyjdą szybko. Ennahda odniosła sukces wyborczy (chociaż nie osiągnęła większości głosów) dzięki brudnym funduszom i wsparciu Kataru (tego małego, nowo powstałego państewka, które chce zdobyć uznanie). Przekupili wielu bezrobotnych i biednych ludzi ze wsi, żeby na nich głosowali. Tunezyjczycy potrzebują stabilizacji. Rewolucja została przeprowadzona przez Tunezyjczyków, ale może dojść do tego, że inne państwa takie jak Katar wykorzysta to i stworzy chaos zapoczątkowany finansowaniem terrorystów.


Już od jakiegoś czasu społeczeństwo jest zmęczone. Wszystko drożeje, nie ma pracy, jest brudno i niebezpiecznie. Mają dość nieustanowionego rządu i braku konstytucji. Termin utworzenia konstytucji został ustalony na zeszły rok, jeszcze jej nie ma a to już więcej niż 2 lata. Ludzie mają już ich dosyć i chcą ustanowić nowy rząd, chcą nowych wyborów. Tunezyjczycy potrzebują pomocy w tworzeniu wszystkich organizacji pozarządowych i programów, muszą być dobrze wykształceni, żeby zbudować dobrą bazę dla wszystkich organizacji pozarządowych.


Po każdej rewolucji jest czas anarchii, a teraz nadszedł czas, aby zaangażować wszystkie osoby w budowanie przyszłości Tunezji na fundamentach takich jak demokracja, edukacja, zdrowie i  kultura. Moim zdaniem Tunezyjczycy powinni poznać historię Polski i to jak stała się demokratycznym państwem po 1989 roku. W tym samym czasie, w Polsce, mogą być organizowane dni kultury, festiwale lub inne aktywności, mające na celu zapoznanie Polaków z 3 tysięczną historią Tunezji.
 
   
Tarek Ben Attia   


Każda rewolucja jest trudna. Teraz Tunezyjczycy walczą o wolność i pracę,  ale zapominają, że wielkie zmiany wymagają czasu. Społeczeństwo musi uzbroić się teraz w cierpliwość i dokładać wszelkich starań żeby , zbudować nowe, demokratyczne państwo. To nie tylko rząd je buduje, ale i (a nawet przede wszystkim) społeczeństwo. Smutne jest także to, że nikt nie chce pomagać Tunezji, wiele państw odmawia nam pomocy.


Hamza Bahrouni


Jestem w Polsce dopiero 2 lata, ale mimo to bardzo dużo tu doświadczyłem, spotkałem bardzo dużo ludzi z różnych kultur i środowisk. Mam za sobą także wiele ciężkich sytuacji. Generalnie nie widzę dużo pozytywnych rzeczy, jakie chciałbym, żeby były w Tunezji. Jedną z tych niewielu zmian jakie bym zapożyczył  jest na pewno komunikacja miejska. Szybko, łatwo i stosunkowo tanio można poruszać się po całej Warszawie w dzień i w nocy. Tego brakuje w Tunezji. W Polsce z wielką przyjemnością chodzę na siłownie i chciałbym, żeby siłownie w moim kraju też były tak dobrze wyposażone. Nie ukrywam, że poznałem także życie nocne w Warszawie i bardzo mi się to spodobało. Dobrze byłoby, gdyby Tunezja była bardziej otwarta na kluby i tego typu rozrywkę.


Monem Fandouli


Według mnie życie w Tunezji jest dużo lepsze niż w Polsce i tak naprawdę nie widzę nic wartościowego w tej kulturze, tym społeczeństwie czy polityce, co mogłoby pomóc w budowie nowej Tunezji. Polska jest biednym krajem, biedniejszym od Tunezji. Ludzie pracują tu tylko po to, żeby żyć. Nie stać ich na dalekie podróże, czy specjalnie większe wydatki. Wiele razy spotkałem się z dużą korupcją i kradzieżą. Nie lubię życia w Polsce i nie chcę tu zostać na zawsze. Kiedyś na pewno wrócę do Tunezji, ale jak na razie chcę się odpowiednio wykształcić i zebrać doświadczenie.


Moez Saidi


Mieszkam w Polsce już od ponad 5 lat. Niestety moja opinia o Polsce nie jest najlepsza, bo spotykam się tu z dużą nietolerancją, a wręcz rasizmem. Często bywam za granicą i tam ludzie są znacznie bardziej tolerancyjni. Można spotkać wielu muzułmanów i muzułmanek pracujących na lotnisku, w sklepie, w szpitalu… wszędzie. Tutaj niestety codziennie słyszę obraźliwe słowa wypowiedziane w moim kierunku. Jednak jest coś co mi się bardzo podoba w Polsce. Aktywność, to, że ludzie ćwiczą i jest to po prostu część ich życia, przyjemność, dzięki której świadomie polepszają swoje samopoczucie, zdrowie i wygląd. Jako instruktor tańca i miłośnik zdrowego stylu życia jestem zawsze pozytywnie zaskoczony, gdy w silny mróz lub wielki upał mam pełną grupę na zajęciach. Widzę, że taniec jest dla niech wielką przyjemnością, z której łatwo nie rezygnują. Bardzo chciałbym, aby Tunezyjczycy też zaczęli tak myśleć i dbać o swoje zdrowie. W moim rodzinnym mieście jest hala sportowa, ale stoi pusta, nikt do niej nie chodzi. Ludzie wolą siedzieć w domu lub w kawiarniach. Chciałbym, żeby Tunezyjczycy wreszcie zrozumieli, że to jest wspaniały pomysł na rozładowanie napięcia po ciężkim dniu w pracy, sposób na bolący od lat kręgosłup i zgrabną sylwetkę.


Jeżeli chodzi o politykę, to Tunezyjczycy nie wiedzą, co to jest demokracja. Po latach dyktatury i wszechobecnym nepotyzmie Tunezyjczycy chcą w rządzie specjalistów. Ludzie chcą zmienić rząd, ale to bardzo trudne. Według mnie  ugrupowanie rządzące - Ennahda jest nadzieją. Dzięki wsparciu ze strony Kataru mamy szansę na silne i nowoczesne państwo. Tunezja ubiegała się o pomoc państw europejskich, ale nikt nie udziela nam pomocy.


autorka: Agnieszka Szymczak / WiosnaLudow.pl


Strona główna